
Nauka jazdy, to niełatwa rzecz. Dlatego w naszym kraju instruktorzy nauki jazdy, muszą być gruntownie przygotowani do zawodu, muszą się także wykazywać dobrym stanem zdrowia oraz przejść badania psychologiczne. Jednak nie wszędzie tak jest.
W Wielkiej Brytanii zawód instruktora nauki jazdy nie jest tak popularny jak w Polsce. Wszystko z tej przyczyny, że aby zdobyć prawo jazdy nie trzeba korzystać z jego usług. Naukę prowadzą osoby, które już posiadają prawo jazdy – najczęściej są to rodzice nastolatka, który chce zostać kierowcą. Taki „kursant” musi jeździć pojazdem z inną niż nasza, czerwoną elką przez dwa lata, a następnie musi podejść do egzaminu i go zdać. Można to oczywiście załatwić szybciej korzystając z usług szkół jazdy, ale koszt takiego przedsięwzięcia będzie znacznie wyższy. Z usług profesjonalistów warto skorzystać choćby z tej przyczyny, że jest z nimi bezpieczniej niż z rodzicami.
Niestety pod opieką rodziców od czasu do czasu dochodzi do wypadków, w tym tych tragicznych. Do kolejnego tragicznego wypadku doszło ostatnio w poniedziałek w Rochester w hrabstwie Kent (południowo-wschodnia Anglia). 41 letnia kobieta uczyła swoją 17 letnią córkę parkowania równoległego. Kobieta znajdowała się za pojazdem i nakierowywała córkę, by ta zmieściła auto pomiędzy dwoma innymi. Niestety dziewczyna nie zapanowała nad pojazdem, ten gwałtownie przyspieszył i przycisną 41latkę do innego samochodu. Kobieta trafiła do szpitala z rozległymi obrażeniami głowy. Lekarzom nie udało się uratować jej życia.
Nastolatka nie stanie jednak przed sądem. Policja uznała, że mają do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem, a dziewczyna miała prawo kierować pojazdem.
Red.







Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
Brak komentarzy