
Właśnie kończą się wakacje - czas, gdy na polskich (i nie tylko) drogach jest najtłoczniej i - jeszcze niestety powszechne - najniebezpieczniej. Tylko w miniony, ostatni weekend wakacji na naszych drogach zginęło ponad 40 osób, blisko 550 zostało rannych - wszystko wskutek 400 wypadków.
Można powiedzieć, że było porównywalnie do ostatniego weekendu sierpniowego w ubiegłym roku. Wtedy odnotowaliśmy nieco mniej wypadków i osób rannych, teraz mniej było ofiar - oceniał w poniedziałek (30.08) w rozmowie z PAP Krzysztof Hajdas z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji.
Optymistyczniej, choć bez powodów do zadowolenia, spoglądamy na statystyki alkoholowe. Porównując ilość zatrzymanych kierowców pod wpływem alkoholu w ostatni weekend tegorocznego lata z ostatnim weekendem wakacji ubiegłego roku,ta była mniejsza i wyniosła 1502 kierowców. Mniej, choć to nadal ogromna ilość.
Rzeczywiście to bardzo smutna wiadomość, to był specyficzny weekend, pośpiech, chęć jak najszybszego powrotu do domu sprzyjał brawurze, brawura z kolei sprzyja niedostosowaniu prędkości do warunków na drodze - tłumaczyła Katarzyna Turska, sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.
Komentatorzy tego, co dzieje się na polskich drogach jasno podkreślają, iż polskim kierowcom wciąż brakuje "drogowej edukacji" i niezbędne jest kontynuowania, a może i nasilenie akcji typu "włącz myślenie".
W ramach akcji tegorocznym wakacjom towarzyszyła kampania " Nie testuj prędkości na rodzinie - włącz myślenie"- Chcieliśmy zwrócić uwagę na problem prędkości niedostosowanej do warunków jazdy, chcieliśmy pokazać, że to nie tylko problem kierowcy, który prowadzi samochód, ale także problem osób, które siedzą w samochodzie oraz tych, którzy poruszają się po drodze - tłumaczyła dziś w Polskim Radiu Katarzyna Turska.
Policja niezmienni podkreśla, że najczęstszą przyczyną ostatnich tragedii była brawura kierowców, nieprzestrzeganie przepisów drogowych i brak wystarczających umiejętności - podczas wakacji, w długą trasę wciąż wyjeżdżają tzw. niedzielni, bądź działkowi, kierowcy. Stan taki potwierdzają funkcjonariusze policji.
Z danych policji wynika, że w weekendowych wypadkach zginęło najwięcej kierowców - 12 i pasażerów aut - 14. Prawie 1/3 ofiar stanowili piesi - 13, zginął też jeden motocyklista i jeden motorowerzysta.
Od piątku trwała policyjna akcja "Bezpieczny weekend". Więcej funkcjonariuszy było m.in. na trasach dojazdowych do miast, wyjazdowych z miejscowości turystycznych i na drogach krajowych. Sprawdzano prędkość z jaką jadą kierowcy, ich trzeźwość, stan techniczny aut i m.in. sposób przewożenia dzieci. W kontrolach brali udział także policjanci w nieoznakowanych radiowozach.
W ostatni weekend wakacji co roku padają niechlubne rekordy. W ubiegłym roku między 28 a 30 sierpnia, w 378 wypadkach zginęły 43 osoby, a 524 zostało rannych. W 2008 roku, ostatni weekend wakacji zakończył się tragicznie dla 48 osób.
Dlaczego dopiero kontrowersyjne statystyki włączają w Polakach myślenie, i dlaczego tylko na chwilę?
Na podstawie depeszy PAP i materiałów Polskiego Radia.
LS







Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
Brak komentarzy