
Co prawda nie powstał jeszcze żaden akt prawny, który by cokolwiek w egzaminowaniu zmieniał, ale taka zmiana leży w gestii Ministra Infrastruktury, a ten może to w każdej chwili uczynić.
Nikt chyba nie ma wątpliwości, że testy na poszczególne kategorie są ciut zbyt łatwe. Na najpopularniejsze prawo jazdy kategorii B test teoretyczny za pierwszym razem zalicza około 80 procent zdających. Zdawalność testów na wyższe kategorie jest jeszcze lepsza, a na kategorię D wynosi około 95 procent. To w zestawieniu ze zdawalnoscią egzaminu praktycznego obrazuje dużą dysproporcję. W najłatwiejszych WORD w kraju zdawalonośc egzaminu praktycznego za pierwszym razem sięga prawie 50 procent, w najgorszych statystyka wygląda tak, że zaledwie co czwarty kursant zdaje egzamin na mieście za pierwszym podejściem.
Patrząc jednak na te statystyki, a także na poziom trudności testów wydawać by się mogło, że zdawalność mogłaby być jeszcze wyższa – wystarczyłoby się jeszcze bardziej przyłożyć. Tu na przeszkodzie, zdaniem dyrektorów WORD, jest cena egzaminu teoretycznego. 22 złote za jedno podejście to na tyle mało, że młodzież często nie przykłada się do pierwszego podejścia licząc na odrobinę szczęścia - to ma się zmienić.
Obecnie egzamin teoretyczny składa się z 18 pytań w formie testu – prawidłowe mogą być wszystkie trzy odpowiedzi, dwie lub tylko jedna. Zdający w poszczególnych pytaniach musi zaznaczyć wszystkie prawidłowe odpowiedzi, w przeciwnym razie odpowiedź nie będzie zaliczona. Aby zaliczyć cały test kandydat na kierowcę musi prawidłowo odpowiedzieć na co najmniej 16 pytań. Warto przy tym zaznaczyć, że baza pytań możliwych do wylosowania jest w pełni jawna i ograniczona. Na kategorię B pytań możliwych do wylosowania jest zaledwie 524. Według proponowanych zmian formuła egzaminy zupełnie się zmieni. Mają być tylko dwie odwiedzi TAK lub NIE – oczywiście tylko jedna z nich może być prawidłowa, to jak się wydaje stanowi duże ułatwienie, ale... Pytań ma być około 3 tys i nie będą już tak łatwe. Do rozwiązania będą konkretne sytuacje drogowe, a zadaniem kandydata na kierowcę będzie podjęcie prawidłowej decyzji w zaledwie kilka sekund, potem system przejdzie do kolejnego pytania, a powrotu już nie będzie. Do opanowania kursant będzie miał zagadnienia z zakresu zasad ruchu, technik kierowania, czynności kontrolno-obsługowych pojazdu i przepisów administracyjno-porządkowych – czyli zupełnie takie same jak dotychczas. Jak przekonuje ministerstwo, dla kogoś, kto zna przepisy egzamin nie będzie trudny. Z kolei czas na podjęcie decyzji jest podobny do tego, jaki jest do dyspozycji na drodze podczas jazdy.
Niewykluczone, że nowe testy na mocy rozporządzenia Ministra Infrastruktury wejdą w życie wraz z większością zapisów znowelizowanej ustawy o kierujących pojazdami – tj. 11 lutego 2012 r.
Przemysław Pogorzelski







Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
Kierujący - 01.04.2011
"Nikt chyba nie ma wątpliwości, że testy na poszczególne kategorie są ciut zbyt łatwe. Na najpopularniejsze prawo jazdy kategorii B test teoretyczny za pierwszym razem zalicza około 80 procent zdających...." Mentalność Polaka w esenccji. Za duża zdawalność ? to upie...ć utrudnić, pod żadnym pozorem nie ułatwiać, bo kto utrzyma WORDy ? Przyjdzie nowa władza PiS to pozamiata. Niestety jak się panowie wykształceni i "chrabiowie od bulu" nie umieją zachować, to siła ulicy zrobi swoje.
PrzegranyObywatel - 01.04.2011
Tak, "By żyło się lepiej" ... WORD-om. Nie lepiej może wzorować się na krajach rozwiniętych ? Jak tak dalej pójdzie, to posiadanie prawa jazdy będzie rarytasem, jak do niedawna paszport niemiecki, podwójne obywatelstwo, a z dawniejszych czasów to były "znajomości".
YO - 03.04.2011
WORD TO ZŁODZIEJE