
O sprawie pisaliśmy już wcześniej, teraz jednak prokuratura postawiła zarzuty. Przed sądem stanie 19 osób. Wśród nich kolejno: Kursanci, instruktorzy i pracownicy WORD. W tym gronie nie znajdziemy jednak egzaminatorów.
Przypomnijmy:
Sprawa na jaw wyszła w październiku 2010 roku. Wtedy to zatrzymano 17 osób zamieszanych w sprawę. Rozpoczęło się śledztwo. Szybko okazało się, że w procederze udziału nie brali egzaminatorzy toruńskiego ośrodka, a jedynie pracownicy techniczni WORD. Ci opowiadali „na mieście” że za pieniądze są wstanie wpłynąć na egzaminatorów, by dana osoba zdała egzamin. Egzaminatorzy mieli od nich otrzymywać pieniądze za przepuszczenie konkretnej osoby. Jak się potem okazało, egzaminatorzy o niczym nie wiedzieli.
Pracownicy techniczni pieniądze zatrzymywali dla siebie, a w tym czasie kursanci zdawali egzaminy o własnych siłach. Byli przy tym na tyle „uczciwi”, że jeżeli komuś jednak nie poszło, to oddawali pieniądze. Mówili wtedy, że w autach są kamery, a błąd był na tyle ewidentny, że egzaminator musiał oblać. W ten sposób przedsiębiorczy pracownicy WORD unikali niepotrzebnego szumu czynionego przez niezadowolonych „klientów”.
Kursantów skłonnych zapłacić za korzystną decyzję egzaminatora pracownikom WORD nagarniali instruktorzy nauki jazdy, za to właśnie zostaną postawione im zarzuty. Na ławie oskarżonych zasiądą także kursanci, którzy wręczali pieniądze. Nie zostanie im jednak odebrane prawo jazdy, bo w końcu zdobyli je uczciwie.
Pracownikom WORD za zarzucane im czyny grozi nawet do 10 lat więzienia.
PP







Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
Brak komentarzy