
- Przyjrzeliśmy się tej sprawie i okazało się, że zaskakująco wiele osób zgłasza się po potwierdzenie prawa jazdy wydanego na Ukrainie. Zaczęliśmy sprawdzać częstotliwość i czas przekraczania granicy polsko-ukraińskiej przez te osoby i wtedy okazało się, że w wielu przypadkach były to pobyty za granicą krótkie i pojedyncze, czyli zbyt krótkie jak na czas potrzebny do nauki jazdy i zdania egzaminu - powiedział tvn24 ppłk Marek Jarosiński ze Straży Granicznej w Nowym Sączu.
Na podstawie sugestii pograniczników, sprawie zaczęła przyglądać się policja wespół z prokuraturą. Wielu z nich przyznała, iż w posiadanie ukraińskich uprawnień weszła nielegalnie. Za 2-3 tysiące dolarów i "pracę" pośrednika otrzymywali upragniony dokument, po egzaminie, który był formalnością; taką samą "formalnością" był proces szkolenia, którego praktycznie nie było - na tym polegała praca pośrednika.
- Oskarżonych w sprawie próby wyłudzenia dokumentu uprawniającego do kierowania pojazdami są już 34 osoby, a jest to dopiero początek naszych działań - dodał Jarosiński. Już dziś szacuje się, że w sprawę zamieszanych może być kilkaset osób.
LS







Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
jdefgg - 25.11.2010
Rdtf1t kionwrvplklz, [url=http://tlfbgwiyhwgj.com/]tlfbgwiyhwgj[/url], [link=http://tdyipuizynaf.com/]tdyipuizynaf[/link], http://btjaqdwjawyc.com/