
Przed mającymi nastąpić zmianami w formie egzaminu teoretycznego na prawo jazdy internauci żywo komentują sprawę. Zdaniem wielu egzaminu na prawo jazdy powinno w ogóle nie być podobnie jak kursu...
Oczywiście najgłośniej odzywają się ci, którzy właśnie wrócili z wysp brytyjskich, a tam jak wiemy prawo jazdy można zdobyć uczestnicząc w kursie lub też przez dwa lata jeździć w towarzystwie osoby z prawem jazdy i prawko zdobyć niemal bez żadnego problemu (egzamin jest znacznie łatwiejszy niż u nas). Warunkiem, by zostać „instruktorem” jest wiek co najmniej 21 lat i posiadanie od co najmniej trzech lat prawa jazdy. Co ciekawe brytyjskie prawo pozwala na to, by osoba, pod której okiem uczy się siedemnastolatek nie posiadała brytyjskiego prawa jazdy. Takim „instruktorem” może zostać każdy, kto posiada prawo jazdy wydane na terenie Unii Europejskiej. Nauka jazdy może odbywać się samochodem własnym, należącym do rodziców lub innej zaprzyjaźnionej osoby. Ważne jest to, by samochód był oznaczony z przodu i z tyłu czerwoną literą „L” lub „D”oraz to, by „kursant” posiadał ubezpieczenie komunikacyjne* (* W Wielkiej Brytanii OC wystawiane jest na każdego kierującego, a nie na pojazd).
Podczas egzamin praktycznego na prawo jazdy kursant może korzystać tego samego pojazdu, na którym uczył się jazdy. Musi co prawda spełniać kilka wymogów takich jak np. kierownica po prawej stronie, ale nie są to raczej wygórowane wymagania. Do tego dochodzi jeszcze to, że samochód zarówno do nauki jak również do egzaminu nie musi być wyposażone w dodatkowe pedały. Jedynym dodatkowym wyposażeniem jest wspomniane oznaczenie samochodu i dodatkowe lusterka wsteczne.
Wszystko bardzo pięknie, ale...
Wydaje się jednak, że póki co nasz kraj nie jest gotowy do podobnych rozwiązań. Proszę sobie teraz wyobrazić, że po naszych ulicach zaczęłyby jeździć podobne pojazdy kierowane przez nastolatków. Raczej mroczna wizja i to nie tylko ze względu na ich umiejętności, ale również na talent dydaktyczny i wiedzę naszych drogich kierowców. Na naszych drogach mówiąc delikatnie mogłoby zrobić się bardzo „kolorowo”. Każdy instruktor wie jak bardzo przydatne w pracy są dodatkowe pedały i przekonał się o tym niejednokrotnie. Poza tym wie też na pewno to, jak wiele wątpliwych mądrości na temat prawa o ruchu drogowym można usłyszeć z ust szanownych rodziców...
W jednym z wywiadów z OSK pani instruktor zapytana o angielski system zdobywania prawa jazy powiedziała, że „polskie społeczeństwo jeszcze nie dorosło do tego...” i niestety wydaje się, że cytowana pani miała w tym wiele racji.
Wystarczy sięgnąć pamięcią do rożnych doniesień jak kończyła się podobna, bezprawna nauka jazdy w Polsce. Wypadków przy tym było kilka, w tym te tragiczne. Nierzadko bywało też, że pijany ojciec w przypływie zapału dydaktycznego chciał nauczyć syna lub córkę jak powinno się jeździć. Jak nietrudno się domyślić taka nauka może mieć bardzo opłakany skutek.
Warto przypomnieć, że wniosek o odstąpienia obowiązku przechodzenia kursu na prawo jazdy był tematem prac nad znowelizowaną ustawą o kierujących pojazdami. Wniosek ten został odrzucony niemal natychmiast. Nikomu z pracujących nad nowym prawem nie mieściło się w głowie, żeby w tym temacie panowała samowolka.
Może w przyszłości rzecz się zmieni, ale nie należy się spodziewać, że nastąpi to szybko. Nasze społeczeństwo musi jeszcze dorosnąć i zdobyć większy szacunek do prawa.
red







Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
BB - 26.10.2011
Nikt nie mówi,żeby było tak jak w Anglii. Ale każde kolejne zmiany w Polsce utrudniają dostęp do prawa jazdy. Zamiast zmian w testach teoretycznych powinno się zwiększyć ilość godzin spędzonych za kierownicą w trakcie kursu. Nawet, jeśli miałoby to podnieść cenę. Jak komuś zależy to zapłaci. Egzaminy powinny być tak jak kiedyś-zdawane na aucie,na którym szkolił się kursant, instruktor siedzi z przodu a egzaminator z tyłu.Co to komu szkodziło...I taniej ,bo WORDy nie musiały mieć swoich aut. A teraz tylko kasa to wszystko napędza i kolejne przetargi na auta-gdzie tu są ułatwienia???
LMASTERS - 30.10.2011
Myślę że według nowych przepisów osoby ubiegające się o prawo jazdy będą musiały mocno przyłożyć się do części teoretycznej podczas przygotowań na kursie.
Poznaniak - 04.11.2011
Teraz na oblanych za głupotę egzaminach praktycznych(a wkrótce teoretycznych) zarabiacie kasę...