
Zabrali prawo jazdy za pączka, pijany przez płyn do ust, zdradliwy alkoholowy cukierek itp. Tytuły podobne do tych słyszeliśmy już wcześniej i wielu czytelnikom wydają się brzmieć niezbyt wiarygodnie. Wszystko się zmienia w sytuacji, gdy kogoś podobna sytuacja spotka na drodze.
Dotychczas osoby u których badanie alkomatem wykazało wartość dyskwalifikującą z kierowania pojazdem traciły prawo jazdy zna co najmniej miesiąc. Przykładowo: Statystyczny Kowalski przed wyjściem z domu wypłukał usta płynem, wsiadł do samochodu, wyjechał na ulicę, spotkał patrol policji i został zatrzymany do kontroli. Czas trwania całej operacji 3 minuty, wynik badania alkomatem 3 promile. Jeżeli badany nie zażąda ponownego badania alkomatem, bo np. wieczorem wypił kilka piw*, to na dłuższy czas straci prawo jazdy. Jeżeli jednak zażąda ponownego badania po 15 minutach od pierwszego badania i tym razem alkomat niczego nie wykaże, to powinien być spokojny o swój dokument.
Czy aby na pewno?
Niekoniecznie do tej pory sprawy wyglądały różnie. Wszystko przez brak precyzji w przepisach stanowiących prawo. Bywało tak, że w podobnych sytuacjach kierowcy byli „puszczani” wolno. Nie mniej jednak bywał także i takie sytuacje, że kierowcom zatrzymywano prawo jazdy na miesiąc w celu wyjaśnienia sprawy. Przez ten czas wielu kierowców było pozbawionych możliwości wykonywania zawodu. To wzbudziło wiele kontrowersji i dyskusji, czy na pewno jest to zgodne z prawem, a zwłaszcza z zasadą domniemania niewinności.
Aby wyjaśnić sprawę poseł Artur Gierada wraz z grupą posłów skierował interpelację do MSWiA. Poniżej prezesujemy treść tej interpelacji oraz odpowiedź ministerstwa:
Szanowny Panie Ministrze!
Przykład zdarzenia podany w artykule ˝Policyjna praktyka szkodzi kierowcom˝ (˝Gazeta Wyborcza˝, Kielce, 26.01.2011 r.) pokazuje niedoprecyzowanie przepisów w procedurze zatrzymywania prawa jazdy kierowcom, wobec których zachodzi podejrzenie kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu. Problem poruszony w artykule nie jest odosobniony, miał miejsce wcześniej w innych miejscach w kraju i dowodzi tym samym zjawiska powszechnego kłopotu z interpretacją przepisów przez funkcjonariuszy Policji w powyższej kwestii. Tekst artykułu opisuje historię zatrzymania do rutynowej kontroli drogowej pana Krzysztofa. Pierwsze badanie alkomatem wykazało 0,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Drugie badanie po piętnastu minutach i trzecie po takim samym czasie nie wykazały obecności alkoholu. Zatrzymany kierowca tłumaczył się, że tuż przed kontrolą używał płynu do płukania ust, w którego składzie był alkohol. Policjanci wypisali wezwanie na komendę, gdzie usłyszał, że prawo jazdy będzie zatrzymane do czasu wyjaśnienia sprawy przez sąd. Opisane przyczyny tego zjawiska mogły mieć miejsce ponieważ:
1. Kontrolowany kierowca (z powodu braku informacji, czasu etc.) nie skorzystał z prawa do żądania badania dokładniejszym aparatem pomiarowym dostępnym na komendzie Policji, które by wykluczyło podejrzenia (§ 3 ust. 3 pkt 3 zarządzenia nr 496 komendanta głównego Policji z dnia 25 maja 2004 r.).
2. Funkcjonariusze Policji (z powodu braku czasu, dużej odległości od komendy etc.) niekorzystnie dla kierowcy zinterpretowali przepis § 3 ust. 3 pkt 4 ww. zarządzenia, które mówi o konieczności przeprowadzenia dokładniejszej analizy aparatem pomiarowym w przypadku zaistnienia znacznej rozbieżność między pierwszym a drugim pomiarem.
W pierwszym przypadku brak jest instrukcji co do konieczności informowania o przysługującym prawie kontrolowanemu do żądania powtórnego badania dokładniejszymi urządzeniami.
W drugim nie ma doprecyzowania słów ˝znaczna rozbieżność˝, co powoduje dowolność interpretacji przepisów praktykowaną przez funkcjonariuszy Policji.
Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest zatrzymanie kontrolowanemu kierowcy prawa jazdy do czasu rozpatrzenia sprawy przez sąd, co znacznie komplikuje np. możliwości zawodowe oraz niepotrzebnie obciąża sądy. Ponadto opisane zjawisko niekorzystnie wpływa na wizerunek zarówno Policji, jak i prawodawcy.
W związku z powyższymi argumentami proszę Pana Ministra o udzielenie odpowiedzi na pytanie: Jakie jest stanowisko ministerstwa względem doprecyzowania przepisów w omawianej kwestii?
Z poważaniem
Poseł Artur Gierada oraz grupa posłów
Warszawa, dnia 2 lutego 2011 r.
Szanowny Panie Marszałku!
W nawiązaniu do pisma z dnia 17 lutego 2011 r. (sygn.: SPS-023-20623/11) przekazującego interpelację posła na Sejm RP pana Artura Gierady oraz grupy posłów w sprawie niedoprecyzowania przepisów w procedurze zatrzymywania prawa jazdy kierowcom, wobec których zachodzi podejrzenie kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości lub w stanie po spożyciu alkoholu, uprzejmie przedstawiam następujące informacje.
Na wstępie należy wskazać, że z informacji przekazanych przez Komendę Główną Policji wynika, że w 2010 r. Biuro Ruchu Drogowego KGP otrzymywało z jednostek terenowych Policji sygnały wskazujące na rozbieżności w trybie postępowania, w przypadku przeprowadzenia badania stanu trzeźwości kierującego pojazdem wykonanego urządzeniem działającym na zasadzie elektrodowego utleniania alkoholu oraz uzyskania w pierwszym badaniu wyniku powyżej 0,1 mg/l, a w drugim, przeprowadzonym po 15 minutach, wyniku negatywnego.
Z uwagi na fakt, że zarządzenie nr 496 komendanta głównego Policji z dnia 25 maja 2004 r. w sprawie badań na zawartość w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu (Dz. Urz. KGP Nr 9, poz. 40, z późn. zm.) nie określa sposobu interpretowania takich wyników, a jednocześnie przeprowadzenie ich właściwej oceny wymaga wiedzy specjalistycznej, w październiku 2010 r. Komenda Główna Policji wystąpiła do Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie z prośbą o zajęcie stanowiska w tej sprawie (do dnia dzisiejszego nie wpłynęła do KGP odpowiedź na przedmiotowe pismo).
Jednocześnie uprzejmie informuję, że powyższe pismo wraz ze stanowiskiem Biura Ruchu Drogowego KGP zostało przesłane do wiadomości naczelników wydziałów ruchu drogowego komend wojewódzkich Policji.
Należy przy tym zauważyć, że do czasu wypracowania ostatecznego stanowiska, które mogłoby stanowić podstawę do znowelizowania przepisów prawa, prezentowany przez BRD KGP pogląd może być pomocny policjantom podczas dokonywania oceny konkretnego stanu faktycznego. Podkreślić należy, że w ocenie Ministerstwa SWiA drugi, negatywny wynik badania wskazuje, że z całą pewnością zachodzi wątpliwość, czy kierujący pojazdem znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. W związku z powyższym wymaga rozważenia, czy w takim przypadku należy przeprowadzić czynności wyjaśniające w trybie art. 54 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, jak również, co szczególnie istotne, czy należy kierującemu zatrzymać prawo jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.), jako osobie, wobec której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że znajduje się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu, a także czy należy uniemożliwić kierowanie pojazdem jako osobie znajdującej się w stanie nietrzeźwości lub stanie po użyciu alkoholu (art. 129 ust. 2 pkt 8 lit. a wskazanej ustawy) oraz usunąć pojazd z drogi na koszt właściciela, jeżeli nie ma możliwości zabezpieczenia go w inny sposób (art. 130a ust. 2 pkt 1 lit. a wskazanej ustawy).
Ewentualnie w omawianym przypadku zastosowanie może mieć § 3 ust. 3 pkt 4 zarządzenia w sprawie badań na zawartość w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu, wskazujący, że badanie urządzeniem działającym na zasadzie elektrodowego utleniania alkoholu należy zweryfikować badaniem urządzeniem działającym na podstawie pomiaru spektrofotometrycznego w podczerwieni, jeżeli zaistniała znaczna rozbieżność między pierwszym a drugim badaniem.
W dokumencie „Zasady przeprowadzania pomiarów stężenia alkoholu oraz opiniowania w sprawach trzeźwości. Zalecenia opracowane przez Instytut Ekspertyz Sądowych i zatwierdzone przez Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Medycyny Sądowej i Kryminologii w dniu 26 listopada 2004 r.” w pkt 27 wskazuje się, że: „Urządzenia podręczne działające na zasadzie elektrodowego utleniania alkoholu nie mają zabezpieczeń przed wpływem na wynik pomiaru tzw. alkoholu zalegającego. Możliwe jest zatem, że wynik pierwszego pomiaru, dokonanego w czasie krótszym niż 15 minut od spożycia przez osobę badaną nawet niewielkiej ilości alkoholu (np. zawartego w lekarstwie), będzie wyższy od rzeczywistego stężenia alkoholu w organizmie.
W przypadku uzyskania pierwszego wyniku dodatniego, a drugiego ujemnego należy wykonać trzeci pomiar. Gdy wynik będzie ujemny, można odstąpić od dalszych badań”.
Jeżeli w analizowanym przypadku zachodzi uzasadniona wątpliwość co do tego, że kierujący znajdował się w stanie po użyciu alkoholu, której (zarówno w ramach czynności wyjaśniających, jak i postępowania jurysdykcyjnego) usunąć się nie da, to kierując się również zasadą in dubio pro reo, w ocenie Ministerstwa SWiA brakuje dostatecznych przesłanek wszczęcia czynności wyjaśniających, jak również zatrzymania prawa jazdy.
Wątpliwości w zakresie sposobu postępowania występują także w sytuacji, kiedy pierwszy wynik badania wynosi powyżej 0,1 mg/l, a drugi jest również pozytywny, ale znacznie niższy, np. 0,01 mg/l.
Zasadne wydaje się przyjęcie, iż w przypadku uzyskania w drugim badaniu wyniku negatywnego należałoby uznać, że postępowania nie wszczyna się, ponieważ czynu nie popełniono albo brakuje danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia. Do rozważenia pozostaje jedynie kwestia, czy możliwe jest poprzestanie na drugim badaniu, czy też konieczne jest przeprowadzenie trzeciego badania, a jeśli tak, to czy tym samym urządzeniem, czy też innym tego samego typu lub urządzeniem stacjonarnym, jeśliby uznać, że w takim przypadku zachodzi znaczna rozbieżność między pierwszym i drugim pomiarem (co jednakże wiąże się w praktyce ze znacznymi trudnościami).
Natomiast w przypadku gdy wynik drugiego badania byłby pozytywny, ale poniżej dolnej granicy, przy której zachodzi stan po użyciu alkoholu, zasadne byłoby wszczęcie czynności wyjaśniających oraz skierowanie wniosku o ukaranie do sądu.
Z poważaniem
Adam Rapacki - podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji
W tym miejscu należy podkreślić, że interpretacja ministerstwa nie ma mocy ustawodawczej i nie stanowi prawa. Jest wskazówką dla ustawodawcy przy ustalaniu nowych zapisów w prawie oraz wskazówką dla osób egzekwujących prawo. Nie mniej należy się jednak spodziewać, że od tej pory interpretacja przepisów przez policjantów będzie jednolita, korzystniejsza dla kierowców.
* Mężczyzna o wadze 80 kg i Wzroście 180 cm po wypiciu 3 piw całkowicie trzeźwy będzie po upływie 9-10 godzin od zakończenia picia.







Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
www.najlepszanaukajazdy.com - 08.05.2011
Raz byłem świadkiem jak kolega dmuchnął prawie 2 promile (całkowicie trzeźwy). Po czym jeden policjant do drugiego "pasuje wkońcu wymienić baterie" Dobrze,że wyszła taka różnica a co by było jakby wyszło 0,6??? www.najlepszanaukajazdy.com