PortalNaukiJazdy.pl

left - cenny news

Napotkałeś na dobry temat?
Podziel się nim z nami !

redakcja@portalnaukijazdy.pl

Newsletter

Chcesz zaliczyć egzamin na prawo jazdy za pierwszym podejściem? Zapisz się na naszą listę "Zdaję na prawko"
a sukcesywnie będziesz otrzymywał pomocne wiadomości i materiały.
Wpisz poniżej swoje imię i adres email

Twoje imię:

Adres e-mail:

Partnerzy serwisu


 

 


 

 


Auto egzaminacyjne polskiej produkcji – Fiat Panda

Autor: Adminpp / dodano: 28.10.2010 - 12:53

Foto

W branży egzaminacyjnej Fiat może się poszczycić aż dwoma reprezentantami. O Grande Punto już wspominaliśmy, tym drugim autem jest Panda. Ten samochód z „elką” na dachu wygląda nieco egzotycznie, wszystko przez to, że Panda jest kojarzona zwłaszcza z branżą handlową.

 

FIAT PANDA

 




Resoraki. Niemal każdy mały chłopiec zabawie nimi poświęca najwięcej swojego czasu zanim nie zacznie interesować się płcią przeciwną. Fiat zadbał o to aby tą beztroską zabawę małymi autkami przełożyć chociaż na chwilę także na życie dorosłego mężczyzny. Na bazie popularnej Pandy stworzył swojego „matchbox’a”, przyozdabiając go rzadko spotykanym w tym modelu silnikiem. W naszych testach Fiat Panda 100 HP, czyli sto koni mechanicznych zamkniętych w małym, czerwonym pudełku.

Kiedy w 2003 roku Fiat ponownie wskrzesił do motoryzacyjnego bytu Pandę chyba sam nie spodziewał się, że w ciągu czterech lat samochód ten zdobędzie aż taką popularność. Zdobyty kilka miesięcy po rynkowej premierze tytuł „Car of the Year” oraz późniejsze wysokie wyniki sprzedaży dały włoskiemu producentowi wymowny gest do podjęcia wyrazistej promocji auta. Fiat pomyślał, przeprowadził kilka badań marketingowych i zdecydował, że poza tradycyjną, osobową gamę Pandy uzupełni między innymi o wersję 4x4, Van i 100 HP. Pierwsza udowodniła, że na mocno ośnieżonych podjazdach potrafi radzić sobie lepiej niż potężne Volvo XC90, druga, że w rękach handlowców doskonale spisuje się jako pojazd służący dystrybucji gum do żucia do okolicznych sklepów, trzecia… . No właśnie. Sprawdźmy czym pozytywnym zaskoczyć nas może Panda, której Fiat pod karoserię wstrzyknął odrobinę sportowego charakteru.

Stylistyka: Kontrowersyjny, taki jestem

 


Sportowy charakter konstruktorzy Fiata zaakcentowali mimowolnie także na zewnątrz Pandy. Dorzucili szersze zderzaki – w przednim osadzono światła przeciwmgielne, w tylnym zaś sportową kratkę, połączyli grill z centralnym wlotem powietrza, nadkola zaakcentowali cienkimi, plastikowymi listwami. Całość osadzili na 15-calowych kołach z pneumatykami o rozmiarach 195/45.

Odmienności od standardowej wersji dodają też przyciemnione szyby z boku i z tyłu oraz gustowny spojler będący jednocześnie przedłużeniem linii dachu. Chromowana końcówka układu wydechowego ma za zadanie akcentować dźwięk wydobywający się z auta, zaś rażąca czerwień nadwozia przyciągać oko przechodniów. A jaki jest ostateczny efekt. Według nas budzi trochę kontrowersji. Wygląd Fiata Pandy 100 HP to coś na pograniczu stylistycznej ciekawostki i domowego tuningu.

Wnętrze: Plastic-fantastic

 


Jeszcze więcej kontrowersji w środku. Fiat wycenił swojego małego resoraka na 50 tys. zł. Jest to kwota w przypadku Pandy 100 HP dość zaporowa, tym bardziej, że poza wymianą siedzeń na pseudo-sportowe kubełki, skórzaną kierownicą nie znajdziemy nic szczególnego świadczącego o tym, że zasiadamy w samochodzie, który kojarzyć się ma bądź co bądź ze sportem. Na próżno szukać większej ilości drobnych imitacji chromu czy aluminium poza tymi na centralnej konsoli wokół nawiewów i przełączników od obsługi klimatyzacji. Przydałyby się jeszcze sportowe nakładki na pedała. Wszędzie mamy za to sporo plastiku – w odróżnieniu od wersji tradycyjnej deska rozdzielcza zawiera więcej jego czarnych niż szarych odcieni. Plus jest taki, że jest dość miękki i poprawnie spasowany.

Brak zastrzeżeń do wykonania foteli, sporo zastrzeżeń do ich pozycji. Przede wszystkim są zamontowane zbyt wysoko od podłogi przez co ma się wrażenie jakby siedziało się dodatkowo na poduszce. W przypadku osób o zacniejszym wzroście przekłada się to automatycznie na dostępną przestrzeń nad głową. Mimo to pozycja za kierownicą jest stosunkowo łatwa do właściwego obrania zapewniając szoferowi dostateczną widoczność z kabiny podczas jazdy. Drugim minusem większych siedzeń jest znacznie ograniczona ilość miejsca dla osób siedzących z tyłu. Nie oszukujmy się. W normalnej Pandzie jest już z tym problem, w 100 HP jest fatalnie. To wersja tylko dla dwóch osób.

Chwalonym rozwiązaniem w tak małym aucie jak Panda jest umiejscowienie drążka skrzyni biegów przy centralnej konsoli. W sportowej odmianie sprawdza się ono także, zwłaszcza podczas dynamiczniejszej jazdy gdzie trzeba często sięgać do niego ręką.

Jazda: Mała stadnina

 


Najmocniejszą stroną samochodu (i takie też było założenie Fiata) jest jednak to co kryje się pod maleńką maską Pandy 100 HP. Włosi zmieścili tam czterocylindrowy motor o pojemności 1.4 l. i mocy 100 koni mechanicznych. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że taka stadninka przy masie własnej pojazdu wynoszącej zaledwie 975 kilogramów potrafi zadbać o zupełnie przyzwoity galop.

Choć mamy do czynienia z silnikiem benzynowym to początkowa faza przyspieszania przy pomocy 6-stopniowej, manualnej skrzyni biegów nie zdradza potencjału drzemiącego w Pandzie 100 HP. Maksymalny moment obrotowy 131 Nm osiągany jest dopiero powyżej 4200 obr./min. W tym czasie do nadchodzącej eksplozji mocy przygotowuje kierowcę rosnący tembr głosu silnika wydostający się przez końcówkę układu wydechowego. Trzeba przyznać, że jest bardzo miły dla ucha przez co motywuje do jeszcze szybszej jazdy. Po 9,5 sekundach wskazówka licznika zaczyna przechodzić na zegarze przez pole trzycyfrowe, a maksymalnie jest w stanie dobić do wartości podanych przez producenta – 185 km/h.

Istotne z punktu widzenia szybszej jazdy w zakrętach okazały się przeróbki w zawieszeniu i układzie kierowniczym oraz mniejsze wyczulenie na utratę przyczepności systemu ESP. Obniżenie zawieszenia przez zastosowanie krótszych sprężyn i sztywniejszych amortyzatorów daje bardzo przyzwoite czucie auta na drodze. Co przy tym ważne, choć ogólnie Panda zrobiła się dużo twardsza nadal dzielnie poradzi sobie na bardziej wyboistych drogach. Duże uznanie dla inżynierów.

Mniej aplauzu otrzyma od nas układ kierowniczy choć i on – bardziej bezpośredni i czuły na ruchy koła – zmodyfikowany został z należytym kompromisem. Panda 100 HP jest bardziej oporna w manewrowaniu jednak mimo wszystko w mieście autem można „wywijać” na lewo i prawo zupełnie swobodnie. Dla spragnionych jeszcze większej ilości sportowych uniesień Fiat w miejscu przycisku „City” (zwiększającego w tradycyjnej wersji wspomaganie kierownicy) włożył guzik z napisem „Sport”. Wystarczy go włączyć by poczuć doraźniejszą surowość w działaniu układu kierowniczego i krnąbrności w charakterystyce silnika. Wówczas przychodzi na myśl w zasadzie jedno: gaz do dechy!

Szarżowanie włoskim maluchem nie jest na całe szczęście aż tak kosztowne. Podczas testu jazda na wysokich obrotach spowodowała spalanie na poziomie niewiele ponad 9 litrów. Jeśli jednak za kierownicą Pandy 100 HP zasiądzie członek Greenpeace wówczas bez problemu można osiągnąć satysfakcjonujący wynik na poziomie 6,7 l. w cyklu mieszanym. W trasie bez zbędnego wysilania jednostki można wykręcić nawet litr mniej.

Podsumowanie: Matchbox Italia

 


Okrzyknięta przez nas włoskim resorakiem Panda 100 HP, to samochód, który służyć ma w zasadzie jednemu. Zabawie. Mając na uwadze realia zarobkowe w naszym kraju 50 tys. zł jakie trzeba z wejścia wyłożyć na stół u dealera za model Fiata, stawia pod dużym znakiem zapytania całą inwestycję. Tym bardziej, że nie zachwyca on wnętrzem, a i stylistyka zewnętrzna może wzbudzić zbyt skrajne opinie. Trudno sobie wyobrazić bowiem gospodynię domową (a te często zasiadają za kierownicą Pandy) jeżdżącą tą małą rakietą. Sportowa Panda, choć uzbrojona po zęby dostępnymi dla niej opcjami wyposażenia pozostanie autem niszowym, które bez porównania lepiej jeździ niż wygląda. I właśnie na walorach jezdnych może budować swoją popularność. Auto jest żwawe, stabilne nawet przy większych prędkościach, przyjemne w prowadzeniu, a spalaniem nie zrujnuje domowego budżetu. Szkoda, że Fiat w Polsce nie zdecydował się promować tej wersji w imprezach sportowych na przykład tworząc w wyścigach lub rajdach markowy puchar jak czynił to chociażby kilkanaście lat temu z modelami Cinquecento i Seicento. To doskonałe auto do nauki sportowego rzemiosła za kółkiem. A może jeszcze nic straconego?

Plusy


+ bardzo dobry układ jezdny (z ESP)
+ spalanie
+ dynamiczny silnik
+ stylistyka

Minusy

- stylistyka
- wykończenie wnętrza
- wysoko zamontowane fotele
- cena


Fiat Panda nie zachwyca bezpieczeństwem. W testach Euro NCAP z dobył zaledwie 3 gwiazdki - to zdecydowanie poniżej średniej i poniżej oczekiwań klientów. W podobnej cenie można znaleźć na rynku auta znacznie bezpieczniejsze. Niezbyt dobry wynik może tłumaczyć to, że Panda II jest dość starą konstrukcją. Nie mniej jednak w 2003 roku, kiedy zadebiutował ten model fiata, cztery gwiazdki w crash testach stawały się powoli normą.

 

http://sklep.sphcredo.pl/

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

kod

PortalNaukiJazdy.pl zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia komentarza zawierającego treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca taki komentarz może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną.