
2 grudnia na kilkanaście minut Oborniki zostały sparaliżowane. Jak do tego doszło? Na moście na ulicy Czarnkowskiej kierowcy jadącemu w stronę rynku popsuło się auto.
Nie mogąc samemu usunąć usterki, poszedł szukać pomocy. Kierujący pojazdem pozostawił otwarte auto na moście. Organizowanie pomocy zajęło mu 30 minut. Ten czas wystarczył, żeby zakorkować miasto. Można było tego uniknąć spychając auto z mostu. Kierowca auta, które spowodowało paraliż Obornik, jest instruktorem nauki jazdy.
Źródło: Gazeta Obornicka







Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
Brak komentarzy